Cesarean Delivery i rachunek ryzyka i korzyści

W 1937 r. Artykuł w czasopiśmie opisujący 10 lat porodu w szpitalu w Bostonie wykazał ogólną liczbę cięć cesarskich na poziomie około 3% .1 Niedawno opublikowane dane z 2005 r. O cesarskich cięciach pokazują, że współczesne wskaźniki są 10 razy wyższe, po wzroście powyżej 30% (patrz wykres) .2 Rzeczywiście, w XX wieku wiele zmian w opiece położniczej – przejście hurtowe z domu do szpitala, coraz częstsze stosowanie znieczulenia, pojawienie się zapłodnienia in vitro – niewiele z nich spowodowało większą uwagę i debatę lub większy wpływ na proces dostawy niż ten pozornie nieuchronny wzrost. Oczywiście, w tym samym okresie zaobserwowano podobnie poważne zmiany w zachorowalności i śmiertelności matek i noworodków. W 1937 r. 6% pierwotnych pacjentów zmarło po cesarskim cięciu, ryzyko, które zmniejszyło się o prawie 1000 dzięki nowoczesnym antybiotykom, technikom anestezjologicznym, bankom krwi i krytycznym oddziałom opieki. Z pewnością we wcześniejszych epokach widmo śmierci podczas porodu unosiło się nad każdą decyzją, aby przejść do cesarskiego cięcia, a wszyscy uczestnicy tolerowali większe ryzyko powikłań matczynych lub noworodkowych po porodzie z pochwy, niż dziś akceptujemy. Ponieważ zmniejszyło się ryzyko związane z cesarskim cięciem, praktycy i pacjenci czuli się bardziej komfortowo wybierając tę opcję, nawet w sytuacjach, w których występowała mniejsza potencjalna korzyść (tj. Liczba potrzebna do leczenia w celu uniknięcia jednego negatywnego wyniku była większa). Druga połowa XX wieku przyniosła wiele innych zmian w opiece okołoporodowej, w tym rozwój technologii zarówno do wizualizacji płodu (ultrasonografia), jak i śledzenia pracy serca przed i podczas porodu, a także rozwój oddziałów intensywnej terapii noworodków i ewolucja neonatologii w odrębną subspecjalność. Ponieważ więcej można było poznać i zrobić dla płodu i noworodka, więcej ciąż zidentyfikowano jako potencjalnie korzystające z cesarskiego cięcia.
Z BD Colen.
Krytycy potępiają cięcia cesarskie i twierdzą, że położnicy zbyt szybko odrzucili możliwe dostawy pochwowe z powodów związanych z zyskiem lub wygodą. Bardziej beznamiętna analiza pokazuje jednak, że tendencja ta jest powszechna, przekraczając granice państwowe i krajowe, i sugeruje, że odpowiedzialne są liczne, zbieżne czynniki, w tym zmiany w pacjentach i ich ciążach, w opcjach i zaleceniach dotyczących porodu, oraz w pacjencie i pacjentach. oczekiwania dostawców i ocena ryzyka.
Rzeczywiście, kobiety w ciąży w XXI wieku i ich ciąż różnią się od tych z poprzednich epok. Osoby w ciąży są teraz cięższe niż kiedyś (jedno 21-letnie badanie wykazało podwojenie wskaźników otyłości) i są one starsze (od 1970 r. Odnotowano 3,8-letni wzrost w średnim wieku przy pierwszej porodzie, a od 1990 r. urodzenia kobiet w wieku od 35 do 39 lat i od 40 do 44 lat wzrosły odpowiednio o 43% i 62%). Ponadto wzrosła liczba noworodków urodzonych przedwcześnie i o niskiej masie urodzeniowej, częściowo w wyniku rosnącej liczby ciąż mnogich (121 246 w 2001 r. W porównaniu z 68 339 w 1980 r.), Z których wiele spowodowało stosowanie wspomaganej technologii reprodukcyjnej – pomoc konieczna w wielu przypadkach dzięki postępowi wieku matki
[hasła pokrewne: leczenie kanałowe pod mikroskopem poznań, alemtuzumab, Białkomocz ]
[patrz też: metamina, alemtuzumab, bikalutamid ]
[hasła pokrewne: leczenie kanałowe pod mikroskopem poznań, maseczka z siemienia lnianego na włosy, miłość z netu cda ]