Pomiar wydajności w poszukiwaniu ścieżki

W tym wydaniu czasopisma Landon i jego współpracownicy opisują przedsięwzięcie herkulesowe – badanie interwencji poprawiających jakość, prowadzonych w 44 ośrodkach zdrowia społeczności.1 Badanie to wykazało niewielką poprawę niektórych środków procesowych i brak poprawy w stopniu pośrednim lub końcowym wyniki – wyniki podobne do większości wcześniejszych inicjatyw na rzecz poprawy jakości na dużą skalę. Jak słusznie zauważają autorzy, ulepszonym procesom może nie towarzyszyć zauważalna poprawa wyników z kilku powodów. Szczególnie ważnym problemem jest to, że większość miar wydajności i danych dotyczących pracodawców w planie ochrony zdrowia stosowanych do kierowania najbardziej zakrojonymi na szeroką skalę działaniami na rzecz poprawy jakości stanowią nieskuteczne, a czasem przeciwne do zamierzonych standardy poprawy wyników klinicznych. Niedociągnięcia obecnego podejścia do pomiaru wydajności są niepokojące, ponieważ mogą być najważniejszym narzędziem polityki zdrowotnej w zakresie poprawy opieki zdrowotnej. Nasze doświadczenia z mierzeniem wydajności w ciągu ostatnich dwóch dekad wykazały, że mierzysz to, co mierzysz , ale niestety często decydujemy się na pomiar tego, co jest proste i łatwe do zmierzenia, a następnie usiąść i świętować ulepszenia naszych miar. W rezultacie ryzykujemy marnowanie zasobów i możliwości. W związku z obecnym zainteresowaniem programami pay-for-performance, jest to odpowiedni czas na powtórne zapoznanie się z zasadami i uzasadnieniem istotnego pomiaru wyników.
Po pierwsze, niezwykle ważne jest zrozumienie, że pomiary wydajności są z natury i zasadniczo różnią się od wytycznych klinicznych.2-4 W wytycznych (narzędzie edukacyjne zaprojektowane, aby pomóc klinicystom w zapewnieniu optymalnej opieki), może być całkowicie dopuszczalne zalecanie poziomów hemoglobiny glikowanej mniej niż 7% (lub nawet <6,5%) jako cel lub zalecenie corocznego badania przesiewowego oczu u pacjentów z cukrzycą. Jednak z wielu powodów, które były kronikowane przez lata, podstawowe wytyczne 2-7 rzadko są odpowiednie jako mierniki wydajności wszystko albo nic . Powody, dla których wytyczne często powodują słabe wyniki, są nieintuicyjne i łatwo zapominają o tych, którzy nie dbają o pacjentów. Rzeczywiście, w bardzo politycznym i wysoko postawionym procesie selekcji wyników działania, wpływowe partie często mają silne bodźce, by bronić, że te środki są dostosowane do wyidealizowanych celów. Na przykład nawet osoby o najbardziej czystym sercu i grupy o żywotnym zainteresowaniu problemami związanymi z cukrzycą (takie jak Amerykańskie Towarzystwo Diabetologiczne, eksperci ds. Cukrzycy oraz sekcje diabetologiczne Narodowego Instytutu Zdrowia i Ośrodków Kontroli Chorób i Prewencja) mają naturalną i uzasadnioną tendencję do szukania większej uwagi i zasobów dla swojej sprawy i będą logicznie dążyć do największej troski o pacjentów z tą chorobą.8 Brzmi to okropnie, gdy słyszymy, że 50% zalecanej opieki nie jest odbierane , ale większość opieki zalecanej przez grupy subspecjalności ma umiarkowaną lub niesprawdzoną wartość, a nakazanie przestrzegania tych zaleceń niekoniecznie leży w najlepszym interesie pacjentów lub społeczeństwa [podobne: anastrozol, flexagen, Mimośród ] [patrz też: probolan, dekstran, hostessy fordanserki ] [patrz też: pierścień landolta, hydrokortyzon maść, przeglądarka na leczenie uzdrowiskowe ]